Hymn szkoły

Z poczerniałych portretów
Tając uśmiech i gesty
Patrzą Bracia Śniadeccy
W nowy wiek dwudziesty pierwszy
Z rycin starych foliałów
Gdzie już nic się nie dzieje
Gwarzą poprzez stronice
Brat Jan z bratem Jędrzejem

O szacunku siwizny
O młodzieży chowaniu
O miłości Ojczyzny
I o zwykłym kochaniu
O ideach przebrzmiałych
Prawdzie nowo odkrytej
I o wielkich i małych
Sprawach Rzeczypospolitej

Cicho stąpa historia
Brzegiem rzeki granicznej
Drzemią stare kurhany
Pośród wrzawy ulicznej
Teraźniejszość z przeszłością
W kształt przyszłości urasta
Duma gmach naszej szkoły
W sercu swojego miasta

O porywach i wzlotach
Gdy świat staje się ciasny
O młodzieńczych tęsknotach
Za czymś pięknym i jasnym
O tradycji przetrwałej
Niczym sztandar w muzeum
W tarczy czerwono – białej
W zgorzeleckim liceum